[E36] 318i M40 115KM Potrzebuje opini

Problemy z silnikami, skrzyniami, zawieszeniem, itp.

Moderatorzy: sysek, Marcin, siwy

[E36] 318i M40 115KM Potrzebuje opini

Postautor: Szyderca » 2011-05-05, 08:21

Witam.

Chciałem opisać problemy z jakimi walcze w mojej beti.

1) Otóż niedawno robiłem pelną regeneracje maglownicy gdy wyjechałem po regeneracji okazało się że ciężko kręci się kierownicą przy pierwszych 30 stopniach kręcenia. Pojechałem na geometrię, w serwisie okazało się że mam lewą końcówkę drążka do wymiany. Pojechałem kupiłem obie końcówki, wymieniłem ustawiłem geometrię, kierownica dalej kręci się ciężej niż przed regeneracją i znosi kierownice na prawą stronę. Pojechałem do mechanika, sprawdził i ponoć kąt nachylenia jednego koła różni się o 2 stopnie dlatego może ściągać kierownice i ciężko się nią kręci.

Pytanie: Jak ustawić kąt nachylenia koła i czy może mieć to wpływ na te 2 czynniki?

2) Auto kupiłem 2 miesiące temu. Właściciel uprzedził z góry że trzeba wymienić olej w silniku, tak więc zrobiłem odrazu po powrocie do domu. Rzeczywiście okazało się że stary olej był czarny jak smoła. Miałem dylemat gdyż nie wiedziałem co to za olej i jaki wlać na nowo. Na początku ze względu na wiek myślałem o Helix 15W40 ale po lekkim namyśle kupiłem Lotos 10W40. Oczywiście filtr również został wymieniony na nowy. Po 2 dniach od wymiany nie zauważyłem żadnych ubytków tylko podczas lania troche się pośpieszyłem i na zimnym silniku bagnet pokazuje prawie max poziom po rozgrzaniu wiadomo poziom przekracza maximum. Zaczeło też klekotać klasyczne "cyk cyk cyk". Nie byłem z tym u mechanika ale dowiedziałem się że mogą to być szklanki, wahacze czy cos innego. Gdy auto jest zimne "cykania nie słychać" czy się rozgrzeje jest już wyraźnie słychać "cykanie"

Pytanie: Jakie skutki przynosi za wysoki poziom oleju w silniku. Czy opłaca się wymienić olej raz jeszcze, po takiej smole wypłukał się i na nowo jest czarny. I najważniejsze pytanie koszt naprawy w zależności co to jest wynosi w granicach 400-500 złotych lecz słyszałem że kiedy chcemy wyciszyć "cykanie" w silniku możemy zalać minerał czy to wyłynie na prace silnika i czy nię będzie żadnych skutków ubocznych, dlaczego nie zaleca się lania minerału do E36?

3) Problem jest również ze skrzynią biegów, na zimnym silniku strasznie ciężko wchodzą biegi dopiero kiedy się rozgrzeje jest już ok. Czemu tak się dzieje. Domyślam się że chodzi o stan i poziom oleju w skrzyni tak? Czy tylko to?


Z góry dziekuje
Szyderca
-#Norma2
-#Norma2
 
Posty: 183
Rejestracja: 2011-03-26, 20:40
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Missiou » 2011-05-05, 09:16

2) Skutki za wysokiego poziomu oleju może spowodować szybsze zużycie uszczelniaczy, zwłaszcza przy wyższych obrotach silnika. Jeśli jeździsz tak od niedawna, to jeszcze nic złego nie powinno się stać. Zlej trochę oleju i będzie cacy :)

3) Ewidentnie za mało oleju. Na zimno elementy trą o siebie, natomiast po rozgrzaniu smarowanie jest lepsze i polepsza się praca skrzyni.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Missiou
-#Norma5
-#Norma5
 
Posty: 874
Rejestracja: 2010-04-28, 12:06
Lokalizacja: Warszawa WN

Re: [E36] 318i M40 115KM Potrzebuje opini

Postautor: bąku » 2011-05-05, 15:23

Szyderca pisze:Witam.

Chciałem opisać problemy z jakimi walcze w mojej beti.

1) Otóż niedawno robiłem pelną regeneracje maglownicy gdy wyjechałem po regeneracji okazało się że ciężko kręci się kierownicą przy pierwszych 30 stopniach kręcenia. Pojechałem na geometrię, w serwisie okazało się że mam lewą końcówkę drążka do wymiany. Pojechałem kupiłem obie końcówki, wymieniłem ustawiłem geometrię, kierownica dalej kręci się ciężej niż przed regeneracją i znosi kierownice na prawą stronę. Pojechałem do mechanika, sprawdził i ponoć kąt nachylenia jednego koła różni się o 2 stopnie dlatego może ściągać kierownice i ciężko się nią kręci.

Pytanie: Jak ustawić kąt nachylenia koła i czy może mieć to wpływ na te 2 czynniki?

2) Auto kupiłem 2 miesiące temu. Właściciel uprzedził z góry że trzeba wymienić olej w silniku, tak więc zrobiłem odrazu po powrocie do domu. Rzeczywiście okazało się że stary olej był czarny jak smoła. Miałem dylemat gdyż nie wiedziałem co to za olej i jaki wlać na nowo. Na początku ze względu na wiek myślałem o Helix 15W40 ale po lekkim namyśle kupiłem Lotos 10W40. Oczywiście filtr również został wymieniony na nowy. Po 2 dniach od wymiany nie zauważyłem żadnych ubytków tylko podczas lania troche się pośpieszyłem i na zimnym silniku bagnet pokazuje prawie max poziom po rozgrzaniu wiadomo poziom przekracza maximum. Zaczeło też klekotać klasyczne "cyk cyk cyk". Nie byłem z tym u mechanika ale dowiedziałem się że mogą to być szklanki, wahacze czy cos innego. Gdy auto jest zimne "cykania nie słychać" czy się rozgrzeje jest już wyraźnie słychać "cykanie"

Pytanie: Jakie skutki przynosi za wysoki poziom oleju w silniku. Czy opłaca się wymienić olej raz jeszcze, po takiej smole wypłukał się i na nowo jest czarny. I najważniejsze pytanie koszt naprawy w zależności co to jest wynosi w granicach 400-500 złotych lecz słyszałem że kiedy chcemy wyciszyć "cykanie" w silniku możemy zalać minerał czy to wyłynie na prace silnika i czy nię będzie żadnych skutków ubocznych, dlaczego nie zaleca się lania minerału do E36?

3) Problem jest również ze skrzynią biegów, na zimnym silniku strasznie ciężko wchodzą biegi dopiero kiedy się rozgrzeje jest już ok. Czemu tak się dzieje. Domyślam się że chodzi o stan i poziom oleju w skrzyni tak? Czy tylko to?


Z góry dziekuje



Ad.1
Wydaje mi się że problem ciężkiego kręcenia leży w maglownicy, ale tutaj niech się wypowie ktoś kto bardziej się zna w tym temacie.

Ad.2
Szklanki = popychacze zaworowe, czyli elementy kasujące luz zaworowy.
Wahacze, czyli elementy zawieszenia. To tak w kwestii co i gdzie ;)
Jeżeli stan oleju bardzo maxa nie przekracza to nic się nie stanie.
Jeżeli na zimnym silniku nie słychać cykania, tylko na ciepłym to sądzę że owe cykanie to cykanie wtrysków, czyli wszystko w najlepszym porządku. Popychacze, czyli szklanki zaczynają klekotać na zimnym dlatego bo nie są do końca wypełnione olejem, który powoduje kasowanie wspomnianego luzu zaworowego. W momencie jak olej do nich dopłynie luz zostaje skasowany popychacz jest wypełniony olejem i cykanie mija, natomiast jeśli na ciepłym silniku klekocze to wtedy jest już do wymiany bo nie trzyma oleju i nie kasuje luzu.
Ja bym olej wymienił na inny niż Lotos, ale to moje zdanie.

lecz słyszałem że kiedy chcemy wyciszyć "cykanie" w silniku możemy zalać minerał czy to wyłynie na prace silnika i czy nię będzie żadnych skutków ubocznych, dlaczego nie zaleca się lania minerału do E36?


Nie wiem kto Ci mówi takie rzeczy, ale są one delikatnie mówiąc nie poważne.
A nie zleca się lania minerału właśnie ze względu na uszkodzenie popychaczy.

Ad.3
Problemem nie musi być zbyt niski poziom oleju, ale jego zużycie, bądź ktoś kiedyś go wymieniał i wlał nie taki jak potrzeba.
Dlatego biegi ciężko wchodzą bo olej jest zimny jak się rozgrzeje to wtedy wchodzą elegancko.
bąku
-#Norma6
-#Norma6
 
Posty: 1026
Rejestracja: 2009-05-05, 16:48
Lokalizacja: Warszawa-Ursus


Wróć do Mechanika

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości

cron